Reguly

Only words with 2 or more characters are accepted
Max 200 chars total
Space is used to split words, "" can be used to search for a whole string (not indexed search then)
AND, OR and NOT are prefix words, overruling the default operator
+/|/- equals AND, OR and NOT as operators.
All search words are converted to lowercase.

Porcelanowe gody Andrzeja Trzęsickiego i REMONDIS

AT 20 lat - 1

Wiosna 2006 roku nie należała do najcieplejszych. Dość powiedzieć, że jeszcze w końcówce marca na warszawskich ulicach leżało około 15 centymetrów śniegu. W tej historii najważniejsza jest jedna, konkretna, także zaśnieżona – Zawodzie, która dla dyrektora finansowego i członka zarządu REMONDIS Sp. z o.o. – Andrzeja Trzęsickiego, stała się domem na kolejnych 20 lat.

„Love it or hate it” albo raczej „Man liebt es oder man hasst es“ – kochasz tę firmę albo wręcz przeciwnie, ale na pewno nie zostajesz wobec niej obojętny. To podejście, któremu hołduje niejeden człowiek, który chociaż dzień przepracował w biało-czerwonych barwach Grupy REMONDIS. Ci, którzy jej nie pokochali od pierwszego zapachu, zazwyczaj szybko kończyli ten rozdział swojej kariery zawodowej. Druga grupa, to pracownicy, którzy związali się z nią nie tylko na lata, ale nawet na dekady. Wśród nich jest Andrzej Trzęsicki, którzy stoi na straży finansów REMONDIS już od 20 lat. W 2006 roku zaczynał jako dyrektor finansowy i niedługo później prokurent. 9 lat później wszedł do składu zarządu centrali REMONDIS w Polsce.

- To jest organizacja, która daje szanse i jeśli ktoś ma w sobie wystarczająco dużo chęci i determinacji, to szybko może je wykorzystać. Mnie od początku dawała z jednej strony – nowe, ciekawe wyzwania, cały czas coś się działo, a z drugiej – pozwalała aktywnie kreować rzeczywistość. To nie była jakaś skostniała struktura, gdzie ja miałem zadania od A do F i tylko tyle. Ja tutaj mogłem zgłosić i realizować swoje pomysły, mogłem wyciągnąć rękę po odpowiedzialność i widzieć owoce swojej pracy. Właśnie ta sprawczość i satysfakcja z działania były wielkimi zaletami. Dlatego jeżeli ktoś w takich ramach się odnajduje to będzie kochał REMONDIS – wspomina swoje pierwsze dni w strukturach grupy Andrzej Trzęsicki.

Początki to nie były jednak różowe okulary na nosie i uśmiech, który jest wizytówką rezydenta drugiego piętra budynku centrali.

- To był bardzo ciekawy i dynamiczny okres. Prawdziwy rollercoster, a ja myślałem, że pracuję w komendzie straży pożarnej, a nie firmie odpadowej. Tyle było pożarów do ugaszenia. Nierzadko kilka w tym samym czasie. I po obu stronach polsko-niemieckiej granicy. A tymi przysłowiowymi zapałkami były braki: struktur, terminowości i jakości. Dopiero kiedy to opanowaliśmy, rozpoczęło się porządkowanie wszystkiego. Skończyły się pospolite ruszenia, zaczęliśmy do wielu spraw podchodzić systematycznie. To dało nam stabilność i przede wszystkim niezwykle ważną w świecie finansów – przewidywalność. Z czasem pojawiły się bardziej zaawansowane struktury, gdzie chcieliśmy postawić na elastyczność i dynamikę. Dlatego zawsze powtarzałem moim pracownikom, że wszystkich powinni traktować jak najlepszych klientów – dostarczać im to, czego oni potrzebują, a nie wychodzić z pozycji centrali, która wie wszystko najlepiej. Ta współpraca pomiędzy jednostkami w całej Polsce jest naszą wielką przewagą na skalę kraju i dzięki niej możemy sobie wyznaczać, a później realizować, bardzo ambitne cele. Sądzę, że to się udaje, bo się rozwijamy i coraz więcej jest takich aktywności wspólnych, łączących nasze spółki i oddziały – podkreśla członek zarządu Grupy REMONDIS.

W funkcjonowaniu dużych przedsiębiorstw zawsze pojawiają się momenty wielkich triumfów i ciemniejsze karty historii. W przypadku REMONDIS było to z pewnością wejście w życie nowej ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

- W roku 2012 i przede wszystkim 2013, właściwie z dnia na dzień straciliśmy połowę klientów, bo działalność komunalna była dla nas wtedy tą podstawą funkcjonowania. Niejeden siwy włos pojawił się wtedy na mojej skroni, ale na szczęście nie usiedliśmy z założonymi rękami, żeby czekać, tylko postanowiliśmy w te same ręce wziąć swój los. Przeprowadziliśmy reorganizację, sprawdziliśmy dokładnie akcenty, na które chcemy postawić. Nie było bezboleśnie, ale to był czas, który został bardzo dobrze wykorzystany. Zostaliśmy poobijani, ale jak wytrawny bokser – daliśmy się wyszaleć przeciwnikowi w pierwszych rundach i w pewnym momencie sami zaatakowaliśmy, bo interesowało nas tylko zwycięstwo. Bardzo się rozwinęliśmy w tym czasie, dużo się nauczyliśmy. I chociaż był to czas, który symbolizowały chude krowy z biblijnego snu faraona, to myślę, że bez nich nie bylibyśmy w tym miejscu, gdzie jesteśmy teraz – zaznacza Andrzej Trzęsicki.

Ten rozwój widać właściwie na każdym kroku. Zgodnie ze znaną maksymą – REMONDIS dwadzieścia lat temu był raczej drewniany, a dziś to już solidna murowana konstrukcja.

- Nie powinniśmy mieć żadnych kompleksów, bo świadczą o tym nasze wyniki i codzienna praca. Bardzo doceniam tę transformację, która była naszym udziałem na przestrzeni dwóch ostatnich dekad. Pokazaliśmy, że nie jesteśmy kolegami z Polski, którzy wiecznie o wszystko się pytają i muszą uczyć się nowych rzeczy, tylko staliśmy się partnerem, który w wielu aspektach wyprzedza rodzinne gniazdo. Od którego można się uczyć, można czerpać. Jesteśmy profesjonalistami, którzy posiadają wiedzę, a nie tylko czekamy na dyspozycje. Podejmujemy rolę w rozwoju i decydowaniu, a nie wykonywaniu poleceń, a to jest już zupełnie inna półka zależności. Równocześnie chciałbym, żebyśmy nie zapominali zachowywać szacunek dla ludzi i szacunek do pracy tych ludzi. Bardzo dziękuję wszystkim naszym pracownikom, którzy dołożyli nawet najmniejszą cegiełkę do tego rozwoju, bo bez nich z pewnością by się to nie udało – mówi CFO Grupy REMONDIS.

Zgodnie z podejściem, w którym każdego dnia w organizacji, krok po kroku, powinna zachodzić mała zmiana na lepsze, to kierunek, w którym ma ona podążać przed siebie także w nadchodzących latach.

- Nie chciałbym zwalniać szybkości i nie chciałbym, żebyśmy zwolnili tempo jako grupa, bo mamy czas jaki mamy i dobrze byłoby go wykorzystać w całości, żeby później móc spojrzeć za siebie i widzieć efekty tej pracy, czerpiąc z niej także wielką satysfakcję. Dla mnie te 20 lat na pewno nie było nudne i uważam, że jeśli ktoś się u nas nudzi, to nie stara się wykorzystać swojej szansy. Chciałbym wciąż budować firmę, która wykorzystuje swój potencjał, łapie szanse, które przed nią stają, a pracownicy, najlepiej jak to możliwe, wykorzystują czas dany im każdego dnia, żeby stać się lepszą wersją samego siebie. To jest mój plan minimum. Maksimum zdradzę przy okazji wywiadu na kolejną, okrągłą, rocznicę pracy – kwituje z uśmiechem prezes Andrzej Trzęsicki.

Podczas okolicznościowej uroczystości, życzenia składali mu najbliżsi współpracownicy. Najczęściej pojawiało się to, żeby się nie zmieniał i dalej konsekwentnie budował RAJMONDIS.

Lokalizacje REMONDIS Polska

Tutaj znajdziesz wszystkie lokalizacje REMONDIS w Polsce - na mapie lub w formie listy. Dołączone dane kontaktowe.

Lokalizacje REMONDIS w Polsce


Lokalizacje grupy REMONDIS

Odkryj świat REMONDIS z około 1.500 oddziałami i firmami stowarzyszonymi w ponad 30 krajach.

Lokalizacje grupy REMONDIS